.

poniedziałek, 13 września 2010

Wyzwanie na blogu Lemonade

Tematem wyzwania jest dowolna praca z wykorzystaniem róży zrobionej według kursu Finn. Oczywiście warunkiem udziału w wyzwaniu jest użycie papieru i/lub stempla Lemonade. Ja użyłam dwóch stempli Lemonade: z napisem "Dla Ciebie" i gałązkę z listkami, którą  rozcięłam na mniejsze elementy. Kartka w różu .... a przyznam, że nie lubię tego koloru.


I jeszcze troszkę szczególików.





niedziela, 12 września 2010

Wyzwanie Scrapujących Polek

Dzisiaj pokazuję Wam karteczkę zrobioną na wyzwanie Scrapujących Polek. 
W kartce miały być samodzielnie zrobione kwiatki (jeden lub kilka), minimum 1 guzik, minimum 2 rodz dziurkaczy i/lub nożyczki ozdobne. Z palety barw można było użyć: róż, ecru, szary, czarny. Kształt, technika, styl i tematyka kartki mogły być dowolne.
A tak wygląda moja karteczka.



I jeszcze zbliżenia.



czwartek, 9 września 2010

Wyzwanie na Wizażu

Ponieważ niedawno wzięłam udział wyzwaniu na Wizażu pt.: "Plaża, dzika plaża, morze dookoła" - (interpretacja tego hasła mogła być dowolna) to postanowiłam zrobić scrapka z moim starszym wnusiem w roli głównej. Zdjęcia robione były nad morzem 2 lata temu, czyli jakiś czas temu, bo obecnie Kubuś poszedł do klasy pierwszej jako sześciolatek. Dodam, że scrapka robiłam z ogromną przyjemnością i pomimo, że nie udało mi się wygrać w tym wyzwaniu, to cieszę się bardzo, że go zrobiłam, a Kubuś będzie miał dodatkową pamiątkę z pobytu nad morzem.

Pozuję Wam 2 zdjęcia - jedno robione bez lampy, a drugie z lampą.



I jeszcze troszkę szczególików ....










Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was zdjęciami.

poniedziałek, 6 września 2010

A dzisiaj kolejne karteczki ślubne:
  • Pierwsza na zamówienie - miało być dużo ozdobników w złotym kolorze, bo przeznaczona dla osóbki, która lubi jak się świeci i błyszczy.
  • Druga robiona dla koleżanki z pracy, która niedawno wyszła za mąż - prezent wraz z kartką był jej dzisiaj wręczany na Radzie Pedagogicznej.  







sobota, 4 września 2010

Postanowiłam wziąć się za siebie i troszkę zgubić na wadze. Pewnie przydałoby się zgubić więcej niż troszkę, ale lepiej nie robić sobie za dużo nadziei. Przytaskałam więc sobie z piwnicy mój rowerek, coby móc na nim ćwiczyć. Tymczasem "dosiadła" go  moja psinka, ale jak widać nie za bardzo sięga łapkami pedałów :) i nawet opuszczone siodełko nic nie pomogło ...



piątek, 3 września 2010

Dzisiaj kolejna kopertówka - tym razem ślubna. Kolorki takie jak poprzedniej kopertówki. Miały na niej być koniecznie biedronki, więc je dodałam. Poniżej dodaję jeszcze  inne kopertówki, które robiłam niedawno, a są one w zieleni i brązach. 









czwartek, 2 września 2010

Z quillingiem

A dzisiaj karteczka gratulacyjna na zamówienie dla przyszłej mamusi. Miałam zrobić koniecznie bociana i to z quillingu. Więc powstał bociek, który w swym dziobie niesie małą i wyczekiwaną niespodziankę.